Pracuję przy utylizacji odpadów

Jestem młodą i silną osobą, która nie boi się żadnej pracy. Ja, jako facet pracuje bardzo ciężko, ale też na moją robotę nie narzekam, ponieważ dobrze zarabiam jak na trzy czwarte etatu. Mógłbym pracować osiem godzin dziennie, ale przepisy na to nie pozwalają, ponieważ jestem narażony na niebezpieczne odpady.

Odpady niebezpieczne utylizowane w specjalnych warunkach

utylizacja odpadów niebezpiecznychJak już wspomniałem, przepisy wewnętrzne firmy nie pozwalają mi na to, abym mógł pracować więcej niż osiem godzin dziennie. Generalnie w naszej firmie zajmujemy się utylizacją azbestu. Azbest był produktem, który w latach osiemdziesiątych na masową skalę wykorzystywano jako zadaszenia i ochronę dachów. Okazało się po latach, że azbest jest zbudowany z mikro igiełek, które mogą się przedostawać do płuc. Powodują one nowotwory. Można więc powiedzieć że jest to rakotwórczy materiał. Utylizacja odpadów niebezpiecznych tego typu musi odbywać się w specjalnych warunkach. Każdy pracownik po pierwsze musi się odpowiednio zabezpieczyć przed niebezpieczeństwem. Pracodawca finansuje zakup odpowiednich kombinezonów. Oprócz tego potrzebne są również maski na usta, aby azbest nie przedostał się do wnętrza organizmu. Nie bez znaczenia jest również ochrona rąk. Gdybym przenosił niebezpieczny materiał gołymi dłońmi, cząstki azbestu mogłyby pozostawać na moich rękach, co również byłoby bardzo ryzykowne dla zdrowia człowieka. Chronimy także swoje oczy zakładając odpowiednie okulary.

Tak wygląda więc moja praca, która nie jest zbyt przyjemna, ale jest za to bardzo dobrze płatna. Pracując przy niebezpiecznych odpadach mam poczucie ryzyka, że kiedyś może mi to się odbić na zdrowiu, jednak patrząc z innej perspektywy: która praca nie jest szkodliwa? Chyba każda, nawet zwykła biurowa!