Na imprezę rocznicową wynająłem DJ-a

Tak się składa, że jesteśmy z żoną małżeństwem już od dziesięciu lat. Niedawno świętowaliśmy naszą dziesiątą rocznicę ślubu. Zorganizowaliśmy huczną imprezę, na którą zaprosiliśmy prawie trzydzieści osób z naszej rodziny. Imprezę zorganizowaliśmy w wynajętej na ten dzień restauracji. Zabawę uświetnił DJ, który puszczał naszą ulubioną muzykę.

Skorzystałem z usług początkującego DJ-a ze Śląska

dj śląskZasadniczo imprezy w restauracjach nie trwają długo, ale to nie dotyczyło się naszej. Muzyka, którą DJ puszczał w głośnikach, zachęcała wszystkich do długiej zabawy. Nasze rocznicowe przyjęcie skończyło się nad ranem. Na szczęście to była sobota, więc w niedziele wszyscy mogli takie huczne świętowanie odespać. Naszą imprezę muzyką uświetnił bardzo dobry, ale początkujący DJ Śląsk jest takim regionem kraju, w którym można znaleźć naprawdę dużo początkujących DJ-ów. W każdym razie nasz wodzirej – jeśli tak mogę sobie pozwolić go nazwać – początkującym był chyba tylko w swojej opinii. Naprawdę jego wyczucie towarzystwa i odpowiedni dobór puszczanych kawałków był godny podziwu. Jeśli cała rodzina bawi się wspólnie do rana to oznacza tylko jedno – DJ zna się na swojej pracy doskonale. Jeśli chodzi o koszty takiej muzycznej obsługi to umówiłem się z DJ-em na tysiąc złotych za poprowadzenie całej imprezy. Natomiast postanowiłem do tej kwoty dołożyć coś ekstra, bo naprawdę usługi DJ-a były bardzo profesjonalne.

Planując zorganizowanie imprezy rocznicowej celowo szukałem DJ-a z krótkim stażem pracy i niewielkim doświadczeniem. Chodziło mi o to, żeby taka obsługa przyjęcia od strony muzycznej kosztowała możliwie jak najmniej. Natomiast po imprezie i tak uznałem, że DJ zasłużył na wyższe wynagrodzenie. Bo wszyscy bawili się na parkiecie przez całą noc i jeszcze nie chcieli z niego zejść.

O autorze: Anastazja Nowicka